Zapytałeś mnie ostatnio, Krzysiu, co to znaczy mądrze wybierać. Nie potrafiłam Ci odpowiedzieć jednym zdaniem, bo to niełatwy temat. Czuję całym sercem, że wybór to nasze prawo i przywilej jednocześnie. Przywilej, bo nie zawsze mogliśmy wybierać, bo wciąż wielu ludzi na świecie nie może. Nie korzystać z niego to jakby powiedzieć: nie dbam o Ciebie, Synku. Nie dbam o to, czy dla Ciebie ten świat będzie lepszy czy gorszy. I czy Ty będziesz kiedyś miał wybór. A zatem to dla Ciebie moje przemyślenia w tym temacie. Może pomogą Ci kiedyś mądrze wybierać.

 

Mądrze wybierać to wybierać w ogóle. Wybierać przekonanie, że mamy wybór, mamy wpływ na nasze życie i na otaczającą nas rzeczywistość. Mądrze wybierać to nie zostawiać wszystkiego w rękach innych ludzi czy w rękach losu.

 

Mądrze wybierać to wychodzić od szacunku do siebie i do innych. Od przekonania, że wszyscy jesteśmy równi.

 

Mądrze wybierać to ufać intuicji, ale też gromadzić dane, które pozwalają dobrze ocenić realia.

Mądrze wybierać to nie patrzeć tylko na siebie, ale też na człowieka obok i tego za płotem. A także tego, który ma inne zdanie. Spróbować zrozumieć, dlaczego, bo może ma ważny powód. A jeśli patrzy tylko na siebie? Cóż, ma takie prawo. I tego najpewniej nie uda nam się zmienić, więc niedobrze się nad tym zatrzymywać i pozwalać, by osłabiło to naszą wiarę w to, że warto.

Mądrze wybierać, to nie patrzeć tylko na to, co za rogiem, ale uczyć się myśleć perspektywicznie, na ile jest to w zakresie naszych możliwości. Słuchanie mądrych ludzi na pewno poza ten zakres nie wykracza, nie zapominaj o tym – jeśli nie wiesz, zapewne znajdziesz kogoś, kto wie.

Mądrze wybierać to pamiętać o przeszłości, o lekcjach historii i złych wyborach, jakich dokonała ludzkość. Mądrze wybierać to pamiętać o tych, którzy wywalczyli dla nas teraźniejszość.

Mądrze wybierać to wierzyć w lepszą przyszłość. I robić, co w naszej mocy, by stawała się z każdym dniem bardziej. Dla siebie. Dla ludzi, których kochamy.

Mądrze wybierać to nie odbierać innym prawa do decydowania o sobie i własnych wyborach.

Mądrze wybierać to nie zapominać, że mamy kręgosłup i potrafimy stać prosto, na własnych nogach. Przede wszystkim jako ludzie, jako zupełnie pojedynczy, ale tak od siebie nawzajem zależni ludzie.

Mądrze wybierać to pamiętać o tych, którzy mądrze wybierać nie potrafią, bo nikt ich tego nie nauczył, bo nikt nie pokazał im, że mogą żyć inaczej niż ich rodzice, dziadkowie i sąsiedzi.

Mądrze wybierać to odrzucić postawę roszczeniową, to nie iść na łatwiznę. To zadać sobie milion razy to samo pytanie: co zrobić, by dla nich był lepszy. Dla nich. Dla dzieci, wnuków. Ten świat. Ta codzienność. Nie, co ktoś za nas lub dla nas zrobi. Co my możemy.

Mądrze wybierać, to pamiętać, że wybór to prawo, którego wciąż wielu nie ma, a w przeszłości nie miało jeszcze więcej. To pamiętać, że także od naszych wyborów zależy, czy nasze dzieci ten wybór będą miały. Ty nie wiesz, co to znaczy żyć w zniewolonym państwie. Ja wciąż to pamiętam i jeśli miałabym ci powiedzieć, co poza Waszym zdrowiem jest dla mnie najważniejsze, bez wahania odpowiedziałabym: WOLNOŚĆ. Mądrze wybierać to wybierać wolność. Już wiesz, jak wielu oddało za nią życie. My nie musimy. Ale nie wolno nam zapominać, co, tyle już razy, nam ją odbierało.

#dlanichlepszy