Gdyby miłość dało się opisać, byłaby jak kawa pita na zimno, kiedy wreszcie można choć na chwilę usiąść. I delikatny dotyk na ramieniu. Patrzysz, a tam bezpieczna dłoń trzymająca kubek z parującym dobrem. Tylko dla ciebie. Właśnie wtedy, kiedy tego potrzebujesz. I świat znów stoi na dwóch nogach.

 

Gdyby miłość dało się opisać, byłaby zmaganiem z własnymi słabościami. I z nie zawsze łatwą codziennością. Byłaby wyborem trudniejszej drogi i nauką nie stawiania siebie na pierwszym miejscu. A potem nauką wtórnego egoizmu, kiedy łapiesz się na tym, że nie masz potrzeb innych niż ich potrzeby.

 

Gdyby miłość dało się opisać, byłaby zachwytem. Ciągłym łapaniem się na tym, że nie wierzysz, że to się dzieje właśnie Tobie. Byłaby świadomością tego, co w życiu ważne i śmianiem się z mądrości, którym kiedyś dawało się wiarę. Bo dziś już wiesz, że każdy kij ma nieskończoną ilość końców. Zwłaszcza, kiedy liczą je Twoje dzieci.

 

Gdyby miłość dało się opisać, byłaby jak Ty i ja. Jak Oni. Byłaby jak te dzieciaki, których wczoraj widziałam pod sklepem, przytuleni do siebie z tą pewnością, że to na zawsze. Choć nikt z nas tego nie wie. Może tylko ci staruszkowie, którzy wciąż mają w oczach młodzieńczy błysk, bo donieśli w trzęsących się dłoniach to, co do mety udaje się donieść tak niewielu. Bo przez lata nie dali się zwieść, że u innego boku piękniej i ciekawiej. Bo wiedzieli, że miłość się zmienia. Ci szczęściarze, którym los dał szansę na miłość. A oni tę szansę wykorzystali.

 

Gdyby dało się spisać przepis na szczęście, byłaby nim wdzięczność. Wdzięczność za to, że urodziliśmy się zdolni do miłości.

 

 

PODOBA CI SIĘ W MOIM INTERNETOWYM ŚWIECIE?

Jeśli tak i chcesz pomóc mi rozwijać ten blog i dać motywację, bym dalej snuła opowieści o miłości, radości i pięknie, oto w jaki sposób możesz to zrobić:

  • Zostaw po sobie ślad – skomentuj, napisz, co myślisz, a kiedy już mi zaufasz – opowiedz swoją historię
  • Poznajmy się lepiej – polub mój profil na Facebooku i zobacz, jak to wszystko wygląda od kuchni
  • Obserwuj mój profil na Instagramie – tam opowieści o miłości, radości i pięknie jest jeszcze więcej
  • Udostępniaj moje posty – nawet nie wiesz, jaką radość mi w ten sposób sprawisz :)

magdatomkowicz