Ciężko mi żegnać się z wrześniem. Był to pierwszy spokojny i dobry dla nas miesiąc od roku. Działo się niewiele, czego wcale mi nie żal. Czas dzieliliśmy pomiędzy dom w mieście i dom w lesie. Dom, który już jest i ten, który dopiero powstaje. W ostatni weekend września po raz pierwszy spaliśmy na naszym małym, drewnianym poddaszu, choć na dole jeszcze nie mamy drzwi i okien i wszystko zabite jest płytą OSB. To nic. Dla nas to już jest magiczne miejsce. Takie wspomnienie mi z tej pierwszej nocy pozostanie: „Ciepły kubek w zmarzniętych dłoniach. Zapach drewna. Promienie słońca na twarzy. Niewyspana noc w jednym śpiworze. I widok na sosny po przebudzenia. Wieczór przy jednej lampce i małym grzejniku. Grzane wino i pierniczki. A na śniadanie kanapki. W łóżkach. I kawa rozlana na właśnie położoną podłogę. Z piankami. Kawa. Ulepek wspomnień.” 

 

  1. Topinambur nam zakwitł. Lubię, kiedy coś kwitnie. Zwłaszcza jesienią, kiedy tyle rzeczy przekwita 2. Na chłodne poranki najfajniejsze są szybkie spacery i powolne cieszenie się tym, co daje nam las 3. Tyle było ciepłych dni we wrześniu, tyle lodów zjedliśmy

 

  1. Za każdym razem musimy zatrzymywać się w tych samych miejscach 2. Kiedy po drodze do domu spotykasz jesień 3. Mały-wielki ZUCH, Staś przed swoją pierwszą zbiórką

 

Las wciąż jeszcze trochę letni, choć już bardzo jesienny

 

  1. Bo jesień ma smak ciasta ze śliwkami 2. U brata na plecach lepiej niż u mamy na rękach 3. Stylówka prosto z lasu 4. Swoich nie zrobiłam, za to sąsiedzi na wsi o nas pamiętają – sok z czarnego bzu

 

  1. Zachody słońca najpiękniejsze są w naszym lesie, ale kiedy las daleko, wychodzę na taras 2. Ostatnio ciasta najczęściej pieką chłopcy 3. I efekty są naprawdę świetne :)

 

  1. W razie czego babeczki też zrobią 2. A tam, pomiędzy drzewami, widać nasz dom 3. W Gdańsku

 

Ostatni spacer we wrześniu

 

Maluchy specjalizują się w obieraniu cebuli, czosnku i pomidorów na sos do makaronu

 

Bo u nas gotują wszyscy

 

  1. Topinambur jak słonecznik 2. Niedługo będziemy orać i siać trawę 3. Najlepszy plac zabaw 4. Pad Thai

 

  1. Stefan zawsze zaczeka, łzy z buźki zliże, dołek na skarby wykopie – prawdziwy przyjaciel 2. Co tam masz, mama? 3. Jak to zrobić, żeby mieć czas przy czwórce dzieci? Dać im mąkę ziemniaczaną, wodę i trochę mydła

 

  1. Zdjęcia na papierze mają niesamowity urok: „Słodzę popołudniową kawę wspomnieniami. Tworząc nowe. Bo takie światło się u nas dzieje, że żal byłoby je zapomnieć. A to podobno ostatnie takie dni”  2., 3., 6. Światło – to ostatnie tegoroczne zdjęcia z roślinami na tarasie. Rośliny właśnie wylądowały w domu i mamy prawdziwą dżunglę 4. Staś i Stefan 5. Wiktor i Gutek

 

  1. Dziura na przeszklone drzwi 2. Na 35. rocznicę założenia harcerskiej drużyny, w której dawno, dawno temu był mój mąż, pojechaliśmy w bunkry

 

  1. Jesienne obiady 2. Światło w lesie 3. Dzikie jabłka z lasu smakują najlepiej

 

  1. Nie wiem, kto bardziej lubi nasze leśne spacery – Stefan czy ja 2. Ciasto, którego nigdy nie mam dość 3. Ze Stasiem przed naszym budującym się domkiem

 

Gustaw, Gucio, Gutek

 

Dom

 

  1. Mój ulubiony widok, tylko Stefka na zdjęciu brakuje, ale to nic, bo szedł obok mnie 2. „Piszę to moje życie na przemian z wymyślaniem historii innych ludzi. Przeplatają się w mojej głowie, czasem łączą. Czasem żal mi bohaterów. Innym razem trochę im zazdroszczę. Czasem nie mam siły pisać. Ani wymyślać. Idę więc do Niego. Siadam z kawą. I myślę sobie, że lepszej historii nie byłabym w stanie stworzyć. I myślę jeszcze, że całe szczęście” 3. Marka, którą uwielbiam – Resibo

 

  1. Moje ulubione buty na jesień 2. „Gdy rano, opatulona w sweter, wyglądam przez okno, by Im pomachać. By popatrzeć, jak ruszają w kolejny dzień. A potem słucham Ich opowieści o świecie, do którego wciąż jeszcze chcą mnie wpuszczać, choć to przecież Ich świat. Gdy myślę, że teraz jestem tylko małą jego cząstką. I gdy dociera do mnie, że każdego dnia będę mniejszą. W tych wszystkich chwilach cieszę się, że nigdy nie zrezygnowałam z siebie, nie zapomniałam o swoich marzeniach i mogę teraz bez żalu, choć nie bez strachu, patrzeć, jak się zmieniają, słuchać opowieści o świecie, w którym mnie nie ma. I cieszę się, że nigdy nie chciałam przeżyć życia za Nich, że nie oczekiwałam od Nich, że będą „jacyś”. I że nie obarczyłam Ich odpowiedzialnością za moje szczęście. Ani siebie za każdy aspekt Ich życia. Że na spokojnych wodach to Oni trzymają jego stery, a na burzliwych robimy to razem, ale nigdy Ich w tym nie wyręczam. Cieszę się, że od początku nie słuchałam mądrych rad. Że popełniłam masę błędów, na których wiele się nauczyłam i które coraz dobitniej uświadamiały mi, jak mało wiem. Że nosiłam do znudzenia. Że mogli przychodzić do nas spać, dopóki tego potrzebowali. Że nie odrabiałam z Nimi lekcji, nie pakowałam do szkoły i nie przywiązywałam wagi do ocen, a do tego, co mają w głowach. I w sercach. Że nie było gier komputerowych, choć wszyscy koledzy grali, o czym najchętniej informowali mnie inni rodzice. Zmartwieni, by moje dzieci nie odstawały. Odstają. W wielu kwestiach. Wszyscy odstajemy. W tę czy w inną stronę. Tylko niektórzy tak bardzo się tego boją, że zrobią wiele, by inni myśleli, że są „jacyś”. Albo nie są. I nie starcza im życia, by wieczorem ciepło się ubrać, wyjść na łąkę i pogapić się w gwiazdy. Najlepiej razem. Można nawet okryć się jednym swetrem. Wtedy jest najfajniej.” 3. Sezon na herbatę z pomarańczą, miodem i goździkami uważam za otwarty

 

  1. Stasiek 2. W każdej kolejnej „chłopięcej” ciąży słyszałam teksty w stylu: „kto ci w domu pomoże?” Ano nikt. Tworzymy ten dom razem. I ONI i ja. I pomagamy sobie nawzajem 3. „Chcę tu!” I tu Cię mam, cały dzień

  1. Ostatni dzień września, w hamaku, pod ukochanymi sosnami 2. Baby pilea – nauczyłam się mieć rękę do kwiatów, ale nie nauczyłam się jeszcze malować doniczek 3. Zielono przez cały rok

 

  1. Te dwie wielkie dziury to przyszłe drzwi tarasowe 2. Okna w kuchni 2. Nie ma jeszcze nic, ale stół musi stać (w tle drzwi tarasowe tymczasowo zabite płytą OSB) 3. Przygotowania do pierwszego posiłku w nowym domku 4. Jest już pięterko! 5. Nie mogę się zdecydować, widok z której strony podoba mi się najbardziej :)

 

  1. Staś w jesiennym świetle 2. Dwa domy na jednym zdjęciu 3. Naturalne antybiotyki mogą się przydać

 

  1. Dyniowe love 2. „Momenty. Chwile schwytane pomiędzy. Delikatne motyle ze smakiem kawy na języku. Zamyślone nad liściem, co z drzewa spadł, prosto pod nogi. Zamarzone o domku w lesie, który gdzieś tam rośnie. I o tym, że będę miała tam moje własne biuro. Z czterema ścianami. I dachem. I oknem od sufitu do podłogi. Z widokiem na świat. Te momenty, kiedy jestem tylko dla siebie. Kiedy mogę wymyślać rzeczy, które w głowie się nie mieszczą. Nie muszą. Mam je na papierze. Niczym kontrakt z samą sobą.” 3. Biały sweter się robi

 

Chłopaki

 

  1. Z miłości do swetrów zaczęłam robić na drutach. Marzyły mi się piękne, grube kardigany z mnóstwem warkoczy i innych wzorów, a że wcale nie tak łatwo znaleźć je w sklepach, postanowiłam tworzyć je sama. I tak się wszystko zaczęło. Najpierw szalik w całości wykonany ściegiem francuskim (tylko oczka prawe), potem od razu sweter, bo przecież to właśnie o swetry mi chodziło, prawda? 2. Widok z przyszłej jadalni 3. Przyjaciele

 

  1. Pilnuje ich wszędzie 2. Tata i synowie 3. Widok na domek od strony lasu

 

  1. W lesie toczą się najważniejsze rozmowy 2. W bunkrach 3. Herbata na tarasie

 

  1. Światło w liściach z herbatą i leśne chwile

 

  1. Ostatnie w tym roku borówki. „Ile to jeszcze takich weekendów przed nami, kiedy lato mieszać się będzie z jesienią, a beztroska z nostalgią? Sączę sobie właśnie miodowe piwo i nie mogę się zdecydować, czy to toast do radości czy ukłon w stronę smutku. Jesienne, wciąż słońcem uśmiechnięte tęsknoty” 2. Oni i las 3. No nie mogę się tym domkiem nacieszyć

 

  1.  W bunkrach 2. Lody domowe – najlepsze 3. Chyba ostatnia joga na tarasie w tym roku

 

Wrzesień pożegnał nas pięknych zachodem słońca

 

 

 

PODOBA CI SIĘ W MOIM INTERNETOWYM ŚWIECIE?

Jeśli tak i chcesz pomóc mi rozwijać ten blog i dać motywację, bym dalej snuła opowieści o miłości, radości i pięknie, oto w jaki sposób możesz to zrobić:

  • Zostaw po sobie ślad – skomentuj, napisz, co myślisz, a kiedy już mi zaufasz – opowiedz swoją historię
  • Poznajmy się lepiej – polub mój profil na Facebooku i zobacz, jak to wszystko wygląda od kuchni
  • Obserwuj mój profil na Instagramie – tam opowieści o miłości, radości i pięknie jest jeszcze więcej
  • Udostępniaj moje posty – nawet nie wiesz, jaką radość mi w ten sposób sprawisz :)

magdatomkowicz